powietrzu wisi już jesień, wieczory coraz chłodniejsze, a nas zaczyna ogarniać strach.. 
Co to będzie, jak przyjdzie jesień? Jak wytrzymamy w domu skoro lato spędzamy tak intensywnie? 
Uwielbiam upały i lato w tym roku po prostu rozpieszcza, kiedy budzę się rano i widzę błękitne niebo jestem przeszczęśliwa. Od razu zaczynam myśleć o tym, co będziemy robić, jak spędzimy popołudnie, co dzisiaj pokazać dziewczynkom... 
Jak wiecie nasze letnie popołudnia spędzamy w towarzystwie Gabrysia i tak oto wczoraj wybraliśmy się wspólnie na lody i spacer w parku przy Amfiteatrze.
I nagle w parku nastąpiło zderzenie z jesienią, na ziemi suche liście, powietrze chłodniejsze, a we mnie przerażenie, że to już naprawdę niedługo... 
Na szczęście szybko oderwałam złe myśli, bo przecież zapowiadają upały, a my z samego rana jedziemy nad morze.. Trzeba wykorzystać to lato maksymalnie.
W tym roku wspólnie z dziećmi zjadłam gigantyczną liczbę lodów, aż sama nie wiem, gdzie je mieszczę, ale są po prostu przepyszne.. :), a że do słodkości mam ogromną słabość to nie omijam żadnej kolejki i jak dzieci proszą o jeszcze, to nigdy im nie odmawiam ... Matka idealna ;)


A teraz w drogę, Idka jedzie poznać morze.... 









© MilaMamaIda 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.